Krosno,

środa, 11 lipca 2018



Ewa- Bis na rynki świata # własna marka warzyw i owoców #  z plantatorami praca u podstaw # najzdrowsze święta

Ewa  

Borówka,  polska borówka (właśnie obchodziła swoje święto) stała się dobrem narodowym, którym obdzielamy konsumentów w  25 krajach  na 4 kontynentach. Amerykańskie pochodzenie trochę wyblakło, albowiem polscy plantatorzy zajęli się jej uprawą towarową 40 lat temu. A zajęli się tak dobrze, że w jej produkcji zajmujemy  drugie, po Hiszpanii, miejsce w Europie i siódme na świecie. Skutecznie  wykorzystujemy rosnące zainteresowanie niezwykłymi owocami na całym świecie, słabiej w kraju.

Doskonałym znawcą tej tematyki  jest prezes Marek Marzec - szef aktywnie rozwijającej eksport firmy „Ewa Bis" - wspierającej Stowarzyszenie „Polska Ekologia":

-„ Z powodzeniem „ Ewa-Bis"  wysyła owoce i warzywa do ok. 40 krajów  do niemal całej Europy, krajów Północnej Afryki, sięga również na rynki byłych radzieckich republik (Białoruś, Kazachstan, Azerbejdżan),  do części Azji oraz do  Kanady. Przymierzamy się do sprzedaży do Chin, Indonezji  i do Wietnamu. Dobrze się orientujemy w mechanizmach handlu zagranicznego, a na dowód zostaliśmy uhonorowani tytułem Wybitny Eksporter Roku 2017.                                    

Borówki są bardzo wdzięcznym towarem, ale wymagającym dużego nakładu pracy. Inne owoce i warzywa także. Wierzę, że polskie owoce i warzywa mają szansę stać się produktami markowymi. Każdy taki produkt wymaga wieloletniej pracy, wysiłku, cierpliwości i starań , a nie zawsze jest skazany na sukces,  jednak warto próbować. Im więcej marek z Polski w tym obszarze się pojawi, tym większa jest szansa na uzyskanie rozpoznawalności na świecie. Opracowaliśmy własną markę jabłek z logo „Ewa-Bis i będziemy się starali, żeby pewien procent eksportowanych przez nas owoców był sprzedawany pod naszym znakiem firmowym.  Dzisiaj „Ewa-Bis" ma w ofercie np.  5 proc. jabłek z własnym logotypem. Otrzymaliśmy z kilku rynków eksportowych pozytywny odzew.

Mamy kilku sprawdzonych i rzetelnych dostawców, którzy produkują  nasze markowe  jabłka z logo „Ewa-Bis". Odważymy się na sygnowanie kolejnych produktów,  gdy będziemy pewni ich jakości i będziemy prowadzić z dostawcami rozmowy na ten temat. Jeśli chodzi o warzywa, to mamy plan, żeby zacząć od pomidorów. W opinii wielu fachowców polscy producenci pomidorów nauczyli się je hodować i nie boję się stwierdzenia, że  są najlepsze w Europie w grupie produktów  szklarniowych.

Muszę dodać, że biznes eksportu owoców i warzyw jest bardzo rozdrobniony, „Ewa-Bis" na pewno należy do 20 największych eksporterów w Polsce, mamy ok. 1,5 proc. udział w tym rynku. Jednak nie chcemy być jedynie dostawcą owoców i warzyw, dlatego rozkręcamy drugą gałąź biznesową,  czyli sprzedaż mrożonek, koncentratów i przetworów owocowo-warzywnych. Dążymy do tego, by oferta była równoważna. Polskie  przetwórstwo  potężnieje, dorobiliśmy się dużych mocy wytwórczych. Takie argumenty przemawiają za  rozbudową naszej firmy, chcemy równolegle ze świeżymi produktami sprzedawać produkty przetworzone.

Rośniemy  w tempie ponad 20 proc. rocznie. Mamy szansę rozwijać się  z taką siłą  w kolejnych latach pod warunkiem, że uda się nam  powiększać  bazę dobrych dostawców. Plan na najbliższe lata to wypracowanie po 50 proc. przychodów z działalności eksportu świeżych produktów  i przetworów".

Wracając do święta organizowanego już po raz trzeci przez Fundację Promocji Polskiej Borówki na początku lipca, a mianowicie  święta tych jagód, a tym samym do  uruchomienia wielkiej fali podnoszącej świadomość  konsumentów przez przekazanie wiedzy o  wartościach  niezwykłych owoców. Rodzi się tu   pytanie do Szefa „Ewy Bis":  Jaką rolę w całym łańcuchu żywności pełni Pana firma? Czy ma szansę kształtowania popytu?

-„ Z pewnością usytuowanie między odbiorcami a dostawcami  ma kluczowe znaczenie dla obu ogniw tego łańcucha. Chcemy zaspokoić potrzeby konsumentów, a równolegle staramy się wpłynąć na współpracujących z nami  60 grup producenckich i na ok. 100 indywidualnych farmerów. Fundamentalną sprawą  jest praca u podstaw ze wspomnianymi dostawcami. Nasz dział zakupów to profesjonaliści dzień w dzień wizytujący owe gospodarstwa i kontrolujące jakość owoców i warzyw. Nie bez znaczenia jest wpływ nurtu eksportowego na poziom  jakości na obszarze krajowym. To silny  mechanizm  gospodarczy wyrównujący wahania popytu  zagranicznego i krajowego.

Dlatego z uznaniem  przyjmuję informacje o takim świętowaniu i  cieszy mnie  zaangażowanie plantatorów, dietetyków i organizatorów mocnych akcentów owocowo-warzywnych na takich spotkaniach jak np. targi śniadaniowe, jednym słowem , zaangażowanie w promowanie świadomej konsumpcji . To jest ten nurt prozdrowotny, któremu służymy od  30 lat".

 -„Dla konsumentów coraz ważniejsze jest pochodzenie żywności, wiedza o tym przez kogo i jak jest produkowana. Łączymy ludzi, różne kompetencje, środowiska producentów i dietetyków. Kiedyś połączymy dwa ministerstwa. Dwa, a może nawet trzy" – wyjaśnia  Katarzyna Grzegrzółka-Parafiniuk, przewodnicząca Fundacji Promocji Polskiej Borówki.

Wypatrujmy kolejnych owocowych i warzywnych świąt!


Wolny od wirusów. www.avast.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz